Dopasowujemy suknię ślubną do sylwetki

Przygotowania do własnego wesela są dla nas naprawdę fantastycznym czasem, podczas którego możemy wszystko dopieścić i dopiąć na ostatni guzik. W ten sposób zajmujemy się m.in. swoją stylizacją, bo wiemy, że to Panna Młoda musi wyglądać na ślubie po prostu najlepiej. Zwracamy zatem uwagę na to, co proponuje nam dzisiejsza moda ślubna, jednak nie zawsze proponowane nam przez nią stroje uznajemy za odpowiednie dla naszej sylwetki.

Zanim więc zwrócimy uwagę na aktualne trendy, dowiedzmy się, co poszczególne typy kreacji mogą zmienić w naszej figurze. Bardzo często narzekamy na swój wzrost. Zawsze jest on dla nas zbyt mały. Uważamy, że gdybyśmy były wysokie, w każdym stroju wyglądałybyśmy świetnie. Mając natomiast zaledwie tych 160 cm wzrostu, prezentujemy się jak małe dziewczynki, a gdy zakładamy na siebie tiulowe kreacje, same w nich giniemy, tym bardziej jeśli nasza waga jest równie niewielka. Spróbujmy zatem optycznie się wydłużyć, mierząc sukienki o prostej formie i przedłużanym zakończeniu. Oczywiście takie suknie ślubne mogłyby być dla nas niewygodne, gdyby opadały do samej ziemi, dlatego do nich musimy koniecznie założyć buty na wyższym obcasie.

Szpilki są zresztą tym dodatkiem, który zawsze poprawi nasz wzrost. Spróbujmy zatem nauczyć się chodzić w tych jak najwyższych, składających się np. z 12-centymetrowego obcasa. Dobrze wyprofilowane buty, nawet tak wysokie, mogą być całkiem wygodne. Oczywiście przy pomocy odpowiedniego stroju możemy zmienić także wiele innych elementów swojej sylwetki – nie tylko wzrost. Zadbajmy o to, by poczuć się świetnie na własnym weselu.